Dzienniki kołymskie

okładka audiobooka Dzienniki kołymskiegwiazdki: * * * *

autor: Jacek Hugo-Bader
czyta: autor, Joanna Szczepkowska oraz Adam Ferency
wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne (2012)

Ja już to pewnie gdzieś napisałem i powtórzyłem później dziesięć razy. Uwielbiam, gdy własny tekst czyta autor. Nawet, gdy nie jest czytaczem wybitnym. Gdy robi błędy, zacina się, poprawia; Jest w tym coś autentycznego i szczerego. Zupełnie inny jest wtedy ładunek emocjonalny przekazany w słowach. Siła i sposób oddziaływania opowiedzianej historii wydaje się bez porównania większa.
Jest jeszcze jeden atut. Trudno później marudzić i polemizować z usłyszaną interpretacją. Z twórcą, lepiej takiej dyskusji nie zaczynać…

„Dzienniki kołymskie” spotkały się z pewnymi zarzutami. Krytycy wytykali Jackowi Hugo-Baderowi błędy i nieścisłości. Stawiając znak zapytania nad wiarygodnością dziennikarskiego reportażu. Nie mam wiedzy, ani doświadczenia – aby opowiedzieć się po jednej ze stron. Nie tu bowiem leży – dla mnie – istota rzeczy.
Słuchałem „Dzienników kołymskich” jak wspaniałej gawędy, snutej gdzieś w zapomnianym przez wszystkich miejscu. Gdzie drogi kilku osób przecięły się na chwilę, a opowieść każdego, wypełnia czas przeznaczony na odpoczynek. Trochę w tym śmiechu, trochę strachu, a najwięcej zadumy nad ludzkimi losami. Poskręcanymi i pogmatwanymi przez sowiecki reżym i bezlitosną naturę Kołymy. Czy te opowieści muszą być prawdziwe? Mogły by, a nawet gdyby nie – cóż z tego? Czas przy nich lepiej płynie, a o to chodzi w audiobooku najbardziej.

Producent tego nagrania zastosował ciekawe rozwiązanie. Do współpracy zaproszono dwoje wspaniałych aktorów: Joannę Szczepkowską oraz Adama Ferencego. Podczas gdy autor czyta całą cześć narracyjną, oni wcielają się w spotkanych przez niego ludzi. Taki podział głosów wspaniale wzbogaca odbiór książki. A oczywista różnica między wybitnymi profesjonalistami, a amatorem – dostarcza pikanterii i smaczków. Jednocześnie zupełnie nie przeszkadzając w odbiorze książki.


audiobooki Jacka Hugo-Badera:

„Biała gorączka”
„Dzienniki kołymskie”

Dodaj komentarz