Podróż w nieznane

Podróż w nieznane

Co ja robię, czyli Papierofon na Facebooku. Eksperyment z portalem społecznościowym

Prawda jest taka, że nie mam konta na Facebooku. Z moich obserwacji wynika, że ma to wiele zalet i jedną wadę – urodziny to ostatnio puste słowo. Ale to, że nikt o nich nie pamięta, jestem w stanie znieść mężnie. Już niemalże nauczyłem się powstrzymywać łzy…
Zalet natomiast – o tych jest sporo. Przede wszystkim masa wolnego czasu, który można z pożytkiem wykorzystać na coś pożytecznego. Na przykład: grillowanie z przyjaciółmi, czytanie książek, grzebanie w rowerze, albo przyglądanie się jak mrówki uwijają się przy swoim kopcu. Właściwie niemal wszystko jest ciekawsze, niż kolejne zdjęcie czyiś paznokci…

Niestety świat się zmienia. A ludzkość wybrała najgłupszy sposób komunikowania się ze sobą. Wybór jest prosty. Albo się przyłączę, albo znowu przegapię coś ciekawego. Jak ostatnio wydanie „Krwi elfów”. Klamka zapadła. Od dzisiaj Papierofon dostał się w macki złego. Fanfary. Witamy na Facebooku.

Szczerze, nic na razie z tego nie rozumiem. Po pierwszych chwilach mogę powiedzieć tyle, że to bardzo chaotycznie skonstruowane miejsce. Ale trudno, z czasem przywyknę. Na razie plan jest taki, że będę na Facebooku dawał znać o kolejnych wpisach na blogu.
Można tu robić coś jeszcze?

Zapraszam na facebookowy Papierofon.

Podróż w nieznane” skomentowano 7 razy:

  1. można, można. Niestety. Np prócz paznokci możesz wrzucać zdjęcia każdego posiłku, który właśnie konsumujesz….

    Powodzenia, za jakiś miesiąc powinieneś ogarnąć co i jak.

    Zatem…. witam w klubie.

    pozdrawiam,

    a-mol

  2. Witaj w klubie poczatkujacych-z-p-ewną-niechęcia-i-nieufnością-na-fb;)
    Mam konto od kilku miesięcy – prywatne załozyłam, bo to był najszybszy sposób komunikowania się wakacyjnego z rodziną.
    Potem była cisza i powoli sie oswajałam z innymi korzyściami, np. znalazłam ninateka.pl i parę stron ‚klimatycznych’, nawiązałam kontakt z dawno niewidzianym kuzynem; uwierzyłam, ze może to i dla mnie medium, ale z zachowaniem umiaru.
    Dobrej zabawy:)

Dodaj komentarz