Dzienniki kołymskie

okładka audiobooka Dzienniki kołymskiegwiazdki: * * * *

autor: Jacek Hugo-Bader
czyta: autor, Joanna Szczepkowska oraz Adam Ferency
wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne (2012)

Ja już to pewnie gdzieś napisałem i powtórzyłem później dziesięć razy. Uwielbiam, gdy własny tekst czyta autor. Nawet, gdy nie jest czytaczem wybitnym. Gdy robi błędy, zacina się, poprawia; Jest w tym coś autentycznego i szczerego. Zupełnie inny jest wtedy ładunek emocjonalny przekazany w słowach. Siła i sposób oddziaływania opowiedzianej historii wydaje się bez porównania większa.
Jest jeszcze jeden atut. Trudno później marudzić i polemizować z usłyszaną interpretacją. Z twórcą, lepiej takiej dyskusji nie zaczynać…
Czytaj dalej

Zrób sobie raj

okładka audiobooka Zrób sobie rajgwiazdki: * * * *

autor: Mariusz Szczygieł
czyta: autor
wydawnictwo: Czarne (2010)

Czesi odpadli z pojedynku o puchar Euro 2012. Nie zaprzeczę, że gdybym nie usnął, jeszcze przed rozpoczęciem meczu, trzymałbym kciuki właśnie za naszych południowych sąsiadów. Bo sympatia moja do nich, to już stare, ugruntowane uczucie. Tak się w moim życiu zdarzyło, że odwiedzam ten kraj dość regularnie. Tam spędzałem większość zimowych ferii, tam włóczyłem się latem. A i teraz Czechy to pierwsze skojarzenie, gdy czas pomyśleć o krótkim wypadzie za granicę. Istnieje taki specjalny stan, w który wchodzi się, przekraczając granicę polsko-czeską. Nie spotykany przeze mnie nigdzie indziej. To stan umysłu: spokojny, beztroski, pozytywnie nastawiony i najważniejsze – nieagresywny. Łatwo to zrozumieć jeśli wyobrazimy sobie taką oto sytuację, dziejącą się w Polsce i Czechach. Niech to będzie wieś albo mała miejscowość a w niej knajpa. Jest wieczór a my, obcy wchodzimy do środka. Co spotka nas w rodzimych stronach? Nagle zapadła cisza, spojrzenia spode łba i najpewniej rychłe spotkanie z nietrzeźwą elitą lokalnej młodzieży. A w Czechach? Wiadomo, luz i spokój. Prędzej czy później, jeśli nie będziemy strugać ważniaków, napijemy się z miejscowymi śliwowicy…
Czytaj dalej

Handlarze czasem

okładka audiobooka Handlarze czasemgwiazdki: * *

autor: Tomasz Jachimek
czyta: autor
wydawnictwo: Świat Książki (2010)

Lubię książki czytane przez ich autorów. Z paru przyczyn. Po pierwsze wybijają malkontentom ich ulubiony argument w dyskusji o nieprzydatności audiobooków. Jest nim rzekome narzucanie (domyślnie ułomnej) interpretacji tekstu przez lektora. Przez co zabijana jest ich własna, odbiorców: wolność, percepcja doznań i duchowe porozumienie z twórcą [proszę wybaczyć sarkazm]. Zarzut ten jest o tyle kuriozalny, że nikt przecież z tego powodu nie nawołuje do zamknięcia teatrów i filharmonii, które swe istnienie opierają właśnie na interpretacji. Taka sytuacja wydaje się komiczna, ale krytyków audiobooków jakoś nie razi. (Już widzę tych zwolenników cichego czytania, jak w zaciszu domowym studiują zapisy nutowe. Skrycie, żeby żaden muzykant się do nich nie dobrał i interpretacją własną nie skaził…) Po drugie, słuchając autora mam okazję lepiej go poznać. Słyszę jak reaguje na własne zdania, czasem w intonacji i tembrze głosu zawarte jest więcej, niż w suchym słowie. To szczególnie dotyczy książek biograficznych. Wreszcie, często ci (w gruncie rzeczy) amatorzy naprawdę świetnie czytają!
Czytaj dalej

Najpiękniejsze lata

okładka audiobooka Najpiękniejsze latagwiazdki: * * * *

autor: Józef Hen
czyta: autor
wydawnictwo: StoryBox (2009)

To nie jest bardzo częste zjawisko. Gdy autor sam czyta swoją książkę. Dla mnie to pierwsze takie spotkanie. Długo się zastanawiałem jak to jest gdy człowiek, który za sposób wyrażania siebie obrał słowo pisane staje przed zadaniem ich odczytania. Na głos. Zdawało by się, że to sytuacja najbardziej naturalna. Nie ma tu miejsca na interpretację, odczytania, spekulacje – co autor miał na myśli? (Pozdrawiam moją polonistkę). Przecież on sam – autor, wie to najlepiej. Ale czy umie czytać?
Czytaj dalej