Podsumowanie roku 2015

Podsumowanie 2015

Mogę powiedzieć, że w roku 2015 wydarzyło się wszystko. Gdyby użyć popularnego odniesienia do sportowego wydarzenia, dajmy na to maratonu, wyglądało by to mniej więcej tak: Miałem wspaniały start. Nadzieję na rekord życiowy koło półmetka. Na 25. kilometrze zszedłem z trasy. Na metę wyskoczyłem koślawym telemarkiem, prosto z tramwaju, którym podwiozłem się na to wydarzenie. Przed chwilą, kasując bilet, zastanawiałem się nad zakończeniem przygody z bieganiem.
Ale zacznijmy od początku.
Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2014

podsumowanie roku 2014

Jeszcze do końca nie wyschły plamy szampana na suficie. A tu Nowy Rok w kalendarzu już się zadomawia. Stary jeszcze tylko pomachać na pożegnanie zdążył i pyf! – już go nie ma. Miałem chęć zamienić z Nim jeszcze słówko, lub dwa. Już za późno. Został w górach z Sylwestrem. Ja niestety musiałem wracać do domu. Zanim jednak zaprzyjaźnię się z jego zmiennikiem, jeszcze raz się przez ramię obejrzę i starego przyjaciela wspomnę. A było tak…
Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2013

Podsumowanie roku 2013

Nowy rok – nowa cyfra. Trochę czasu trzeba, aby rękę i głowę przyzwyczaić. A zanim to nastąpi, mam lekki stan zawieszenia. Jedną nogą w starym, drugą już w tym nowym – czternastym roku. W zasadzie to przecież tylko data, umowny marker. Ale też dobry moment, żeby w jakiś sposób spiąć klamrą minionych dwanaście miesięcy. Przystanąć na chwilę, obejrzeć się za siebie i obrać poprawkę na kursie.
Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2012

Podsumowanie roku 2012

Kolejny rok za mną. Jak zwykle przeleciał – zanim się obejrzałem. Przecież jeszcze przed chwilą robiłem podsumowanie roku 2011. A potem było już właściwie z górki: Z zimowych, szarych dni zapamiętam przede wszystkim „Inne Pieśni” Jacka Dukaja i „Igrzyska śmierci” Suzanne Collins. Na wiosnę trafił się nieszczęsny duet Krzysztofa Borunia i Andrzeja Trepki i ich przerażająca kosmiczna trylogia. Brrr. W lecie odpoczywałem od audiobooków i zajmowałem się głównie rowerem i byciem na świeżym powietrzu. Co jak się okazało było niezwykle mądrym posunięciem i pozwoliło nabrać dystansu do słuchanych książek. Na jesieni pojawili się, spisani przeze mnie na straty, „Boży bojownicy” – Andrzeja Sapkowskiego. Drugi tom cyklu, który powali na kolana każdego sceptyka. Bojownicy zawrócili mi w głowie, aż do nastania krótkich, zimowych dni. Wtedy, na koniec roku, odkryłem najpierw „Podziemny krąg” – Chucka Palahniuka, a potem „Blade runnera” – Philipa K. Dicka. A ten ostatni pokazał coś na prawdę nowego na rynku. Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2011

Podsumowanie roku 2011

Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Bo jak tu podsumować ubiegły rok, jeżeli jeszcze nie wysłuchało się wszystkich ciekawych pozycji w nim wydanych? Jest początek stycznia 2012, a na moim biurku leży całkiem spora, nieruszona sterta płyt. Gorzej, prawdopodobnie jeszcze przez wiele miesięcy będę wynajdywał perełki z 2011. Wymyśliłem więc, iż mój przegląd dotyczyć będzie tylko tego, co udało mi się do końca roku poznać i opisać. Reszta przejdzie do zestawienia przyszłorocznego. Jeśli się takowe wydarzy. Czytaj dalej