Wiedźmin Czas pogardy

okładka audiobooka Czas pogardygwiazdki: * * * * *

autor: Andrzej Sapkowski
czyta: zespół aktorów
wydawnictwa: Fonopolis oraz superNOWA (2015)

Zawsze podejrzewałem, że moja sytuacja jest – jeśli chodzi o książki mówione – uprzywilejowana. Kilka czynników splotło się ze sobą na tyle pomyślnie, że na audiobooki czasu miałem aż nadto. Zresztą stąd właśnie wzięło się moje nimi zainteresowanie. Nudziło mi się w pracy. Ręce zajęte cały czas, ale głowa… Kilka obliczeń w pamięci, trochę klikania myszą po monitorze – to wszystko, po kilku latach wprawy, robiło się samo z siebie. A głowie szybko się nudziło. Radio byłoby jakimś rozwiązaniem, gdyby powstała stacja, której da się słuchać dłużej niż tydzień. Owszem jest jedna – znana z tego, że głównie gada – ale na dłuższą metę, u mnie powodowała depresję. Może przez, przekraczający normę, kontakt z wszelkiej maści politykami. Mam niejasne wrażenie, że głupota jest zaraźliwa, a bałem się o własne zdrowie. Z problemu wybawiło mnie odkrycie nagranych na płyty książek. To był jeden z lepszych pomysłów ostatnich lat. Przestałem mieć wrażenie, że w pracy marnuję codziennie osiem godzin własnego życia. Wręcz przeciwnie, zaryzykowałbym twierdzenie, że się nawet nieco rozwijałem.

Wszystko zmieniło się z początkiem sierpnia. Zmieniłem stanowisko pracy i jak za dotknięciem magicznej różdżki świat wywrócił się do góry nogami. O słuchaniu książek nie było nawet mowy. Z mojego samotnego i spokojnego kąta trafiłem w ludzki wir. A tu interakcja szła pełną parą. Ciągła wymiana informacji, polecenia, zalecenia, ustalenia, pytania; Wreszcie zwykłe, pospolite pogawędki o tym i o owym. Słowem normalna ludzka egzystencja. Nawet przez myśl mi nie przeszło zakładanie słuchawek na uszy. Nie lepiej było po powrocie do domu. Zamiast cieszyć się wolnym czasem padałem na twarz jak ścięta osika. Tony przyswajanych informacji, procedur, nowych umiejętności robiły swoje i przemęczenie odcinało mózg od dalszego funkcjonowania. Taka była cena ekspresowego przyuczenia do nowej roli i nic w tym złego. Tylko gdzieś w tym wszystkim audiobooki się zapodziały.

Na szczęście w miarę upływających tygodni sytuacja zaczęła się uspokajać. Dzisiaj wszystko wróciło do normy. Ale jeśli chodzi o audiobooki – znalazłem się w zupełnie innym, nowym dla mnie miejscu. (A myślałem, że wszystkie rozumy już pozjadałem). Słucham teraz „do wtóru” – ze sprzątaniem, gotowaniem, chodzeniem do sklepu; Kiedyś nic mnie nie rozpraszało przez kilka godzin. Teraz muszę tego czasu uszczknąć – tu pięć, tam dziesięć minut i tak jakoś to leci. W ten właśnie sposób udało mi się skończyć „Czas Pogardy” – drugi tom wiedźmińskiego pięcioksięgu.

Audiobook w pewien sposób dla mnie szczególny. Dane mi było na chwilę „zajrzeć do kuchni” i przyglądać się jego powstawaniu. Intrygujące uczucie, gdy stoję w sklepie, z koszykiem pełnym zakupów, w kolejce do kasy. Ale duchem znajduję się w stolicy Nilfgaardu, na zamku w którym trwa właśnie audiencja u króla Emhyra var Emreisa, a jednocześnie zapadam się w miękką, zieloną kanapę, ustawioną w rogu studia Polskiego Radia. Za szybą, przed mikrofonem siedzi Sławomir Orzechowski – właśnie przemawia głosem Emhyra… Można się nieco pogubić.
Kolejne dziecko zgranego duetu Fonopolis i Supernowej, jak wszystkie poprzednie, zachwyca i oszałamia. Zdawałoby się, że twórcy nie mogą już niczym nowym zaskoczyć. A jednak są znów takie momenty, że tylko drapałem się w głowę i zastanawiałem – jak oni na to wpadli?
Nieczęsto zdarza się, że dotyka mnie swoiste uczucie „wyrwania”. Gdy w słuchawkach pada ostatnie zdanie i dociera do mnie, że to już koniec książki. Wtedy jakaś siła chwyta mnie i ciągnie. Wynurzam się z wyimaginowanego świata do realnego rzeczywistości. To takie nieprzyjemne uczucie. Ale dzięki niemu jestem pewien, że było warto.
Teraz pozostaje tylko czekać na kolejny tom.


audiobooki mistrza Sapkowskiego:

Wiedźmina opisanie:
opowiadanie „Wiedźmin”
opowiadania „Miecz przeznaczenia”
„Sezon burz”
tom 1 „Krew elfów”
tom 2 „Czas pogardy”
tom 3 „Chrzest ognia”
tom 4 „Wieża Jaskółki”
tom 5 „Pani Jeziora”

Trylogia Husycka:
1. „Narrenturm”
2. „Boży bojownicy”
3. „Lux perpetua”

Wiedźmin Czas pogardy” skomentowano 5 razy:

  1. Głosie, cieszę się z twoich nowych przestrzeni zawodowych i kibicuję konsekwencji audiobookowego szaleństwa. Co do „czasu pogardy” to czekam jeszcze na swój egzemplarz.
    Z góry wiem, że będzie strzał w „dziesiątkę”. Tak jak pozostałe pozycje Wiedźmińskiej sagi mistrza Sapkowskiego.

  2. A mnie wciąż nie umieją te audiobooki z wielością lektorów podbić, nie umiem ich słuchać, rozpraszam się.

  3. Ciężko znaleźć mi lepiej nagrany audiobook, w bogatej obsadzie aktorskiej. Jeśli ten nie przemawia do Ciebie, to nie mam pomysłu na to co dalej.
    Może to po prostu nie to medium. Ja na przykład niespecjalnie odnajduję się w mediach społecznościowych. Da się z tym żyć :)

  4. jestem w trakcie Czasu Pogardy. Nie wiem, czy kiedykolwiek miałem lepszy audiobook na słuchawkach? Generalnie rozchodzi mi się o sagę o WIedźminie – wszystkie pozycje. Jest to czysta przyjemność zatapiania się w świecie Geralda z Riwii!

  5. Mnie też trudno wyobrazić sobie coś co przebije poziomem twórców z Fonopolis. Ale historia uczy, że świat idzie do przodu w każdej dziedzinie.
    Czekam z niecierpliwością…

Dodaj komentarz