Nowy dom

Nowy dom Papierofonu

W końcu nadszedł ten dzień. Papierofon znalazł swoje nowe miejsce, we własnej domenie. Na serwerach WordPressa było ciepło i bezpiecznie. Ale z drugiej strony, było też ciasno i w tyłek zaczęły kłuć jakieś badziewne reklamy. Dobre było to, że blog sam dbał o siebie. Wystarczyło tylko pisać, reszta działa się sama. Jednak możliwość dopasowania wyglądu i funkcjonalności bloga do mnie, była niewielka.

Teraz jest dokładnie na odwrót. Mogę wszystko, wszystko ode mnie zależy i wisi na mojej głowie: wygląd, stabilność i bezpieczeństwo. Zaczynam więc nowy etap przygody zwanej blogowaniem. Mam nadzieję, że dokądś mnie ona zaprowadzi.

Ku pamięci:
Wykupienie domeny papierofon.pl nie stanowiło żadnego problemu. Dzięki płatnościom internetowym, wszystko zajęło może dziesięć minut.
Gorzej poszło z zaparkowaniem domeny na serwerze. Trochę czasu zajęło mi rozgryzienie panelu administracyjnego mojego dostawcy i dogadanie się z adresami. Dość długo trwało również rozprzestrzenienie się informacji o nowym odwołaniu do serwera.
Wreszcie instalacja platformy WordPress. Nie spodziewałem się, że przebiegnie tak szybko. To zabrało dosłownie kilka minut. Natomiast import bazy Papierofonu to już była mała wojna. Proces rozpakowywania archiwum trwał bardzo długo. Dla mnie za długo, więc powtórzyłem go dwa razy. Skutkiem tego wystąpiły błędy we wpisach i komentarzach do nich. Najczęściej objawiało się to ich dublowaniem. Czeka mnie więc nieco pracy. Trudno, klawiatura w dłoń i pora na porządki…

Nowy dom” skomentowano 6 razy:

  1. Dane trzyma Firehost, a domenę wykupiłem w OVH.

    Z OVH to mój pierwszy kontakt. Na razie jestem zadowolony. Do tego stopnia, że w najbliższych dniach przenoszę do nich inną moją domenę.

    Z Firehostem sprawa jest bardziej skomplikowana. Nie są drodzy, ale dotąd utrzymywali mi głównie pocztę i lekką stronkę, która z definicji nie miała wielkiego ruchu. Dwa lata temu zdarzały im się kilkugodzinne awarie. Później nie było z tym problemu, albo ja tego nie wyłapałem.
    Jak pójdzie z blogiem? Najbliższe miesiące pokażą. Jeśli znajdę coś lepszego nie będę się zastanawiał.

Dodaj komentarz